Kojce porodowe w mojej farmie

Prowadząc własną farmę trzody chlewnej staram się uczestniczyć w targach i pokazach na terenie całego kraju. Wypatruję nowych rozwiązań, aby zapewnić lepszy komfort pracy i rozwijać swoją działalność. Wczoraj wróciłem z Łodzi i nie uwierzycie, jakie cuda tam pokazywali. Postanowiłem więc podzielić się swoim odkryciem z Wami, abyście sami przekonali się, co możecie zrobić dla swoich loch.

Kojce porodowe dla loch to idealne rozwiązanie

kojec porodowy dla lochTargi w Łodzi okazały się bardzo dużym przedsięwzięciem. Przyjechało wielu wystawców, nawet z poza naszego kraju. Byłem oczarowany tym miejscem. Moje pozytywne nastawienie bardzo szybko wypaliło się, kiedy to po wielogodzinnej wędrówce pomiędzy boksami, nie znalazłem niczego, czym mógłbym unowocześnić swoją farmę. Byłem głodny i zmarnowany. Kierowałem się już do wyjścia, kiedy moim oczom ukazał się on – kojec porodowy dla loch. Pomyślałem sobie: „Tego właśnie mi trzeba. W końcu dam swoim świniom godne miejsce na poród i odchowanie swoich prosiąt”. Już widziałem oczami wyobraźni moją rozrastającą się w ekspresowym tempie farmę, w której nie będę narażał swoich zwierząt. Zapewne wiecie, że traumą każdego hodowcy jest płodna locha, której potomstwo umiera w wyniku zaduszenia. Takie izolowane kojce, jak wyjaśnił mi sprzedawca, minimalizują to ryzyko. Są tam specjalne podnośniki, dzięki którym prosięta mają łatwiejszy dostęp do matki, unikając z nią bezpośredniego kontaktu.Ponadto prezentują się bardzo godnie, dzięki czemu moje farma jest reprezentatywna. Minęły te czasy, gdy trzoda chlewna kojarzona była z brudem i niechlujstwem.

W końcu widzę swoją przyszłość w pozytywnych kolorach. Zakupiłem 6 takich kojców porodowych i czekam na pierwsze rezultaty. Jeżeli sprawdzą się w mojej farmie, to z całą pewnością zdecyduję się na dalszy rozwój gospodarstwa. Cieszę się, że mam szansę na takie inwestycje, które zapewniają mi dogodniejszą pracę na wsi.