Moje pierwsze soczewki kontaktowe

Okulary noszę od kiedy skończyłam siedem lat, a więc już jakieś dwadzieścia lat. Właściwie mogę powiedzieć, że nosiłam okulary, ponieważ w końcu po tylu latach zdecydowałam się na spróbowanie szkieł kontaktowych, przed którymi przez długi czas naprawdę się opierałam. Jednakże w zeszłym miesiącu moja przyjaciółka w końcu namówiła mnie do tego by spróbować.

Noszenie szkieł kontaktowych jest niezwykle wygodne

szkła kontaktoweNie wiem dlaczego tak długi wzbraniałam się przed soczewkami. Wiedziałam o ich wszystkich zaletach, ale chyba po prostu bałam się trochę tego jak będę wyglądać bez okularów. I rzeczywiście, kiedy pierwszy raz założyłam szkła kontaktowe czułam się zupełnie jak nie, w szczególności kiedy spojrzałam w lustro. Nawet samo to, że nie czuję okularów na nosie, a mimo tego widzę wszystko bardzo dokładnie było początkowo dla mnie dość dziwnym doświadczeniem. Wraz z przyjaciółkom wybrałyśmy dla mnie dwutygodniowe soczewki silikonowo-hydrożelowe, które naprawdę świetnie się noszą i nie odczuwam żadnego dyskomfortu mając je założone. Generalnie soczewki to bardzo wygodny przedmiot – jest teraz zima i w końcu nie muszę przejmować się zaparowanymi okularami po wejściu z dworu do pomieszczenia. Mając na sobie soczewki nie czuję żeby mojego oko się wysuszało. Wręcz przeciwnie czuję, że oko jest nawilżone i w ogóle nie męczy się mimo długiego czasu noszenia soczewek.

Przyznam szczerze, że z pewnością okulary nie znikną całkowicie z mojego życia i będę ich od czasu do czasu używać. W codziennych sytuacjach używanie szkieł kontaktowych jest o wiele bardziej komfortowe. Myślę, że będzie musiało minąć jeszcze trochę czasu zanim kompletnie przekonam się do swojego wyglądu w soczewkach, ale jestem już na dobrej by moja twarz bez okularów wydawała mi się zupełnie normalna.